Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Trzeci Festiwal Sztuki Faktu w Toruniu: relacja

Stworzyć reportaż czy film dokumentalny nie jest łatwo. To często ciężki kawałek chleba, bo wymaga odpowiedniego doboru tematu, wybrania ciekawego bohatera/bohaterów i bezbłędnej współpracy z resztą ekipy, zwłaszcza z operatorem i dźwiękowcem.



Zawód reportera to zawód powołaniowy. I dzięki tej pracy, wiele można zmienić i zrozumieć...

Ten oraz wiele innych tematów było podejmowane podczas Trzeciego Festiwalu Sztuki Faktu w Toruniu, zorganizowanego przez instytucje samorządowe i medialne (TVP). Wybór Torunia kilka lat temu nie był przypadkowy – Toruń to miasto wojewódzkie, ale spokojniejsze od stolicy, ogromne miasto z ogromną starówką, co sprawia wrażenie enklawy. Jest to jednak pozytywne wrażenie, czyniące owe centrum kultury kameralnym, przytulnym, zapisującym się w pamięci.

Sam Festiwal ulokowany był w Teatrze „Baj Pomorski”, będący gratką architektury, idealnie wpisujący się w otoczenie staromiejskich kamienic, niby na uboczu, a jednak w centrum. Przednia ściana z drzwiami frontowymi, która przypomina bogato zdobioną szafę, była wejściem w świat dobrego gustu, co można było doświadczyć również w salach konferencyjnych, kinowych czy w samym ogrodzie.



Goście i współorganizatorzy: Jacek Snopkiewicz, Arleta Bojke, Lidia Duda, Mirosław Chojecki, Krzysztof Magowski, Marek Miller, Monika Sieradzka...

III FSF, z podtytułem „70 lat po wojnie”, podejmował różne tematy. Dzień pierwszy, piątek, był dniem otwarcia i konkursu autorskich reportaży, a także było spotkanie ze znanym prezenterem telewizyjnym Krzysztofem Ziemcem. Sobota, drugi dzień, była dniem w większości filmowym, gdzie odbywały się premiery przeróżnych filmów dokumentalnych i reportaży, połączone ze spotkaniami z autorami i bohaterami filmów. Odbyła się też w późnych godzinach wieczornych Noc Reporterów: spotkanie autorów reportaży i dokumentów z publicznością. Była to świetna okazja do rozmowy, obejrzenia fragmentów lub całości reportaży i nabycia cennego doświadczenia. Trzeci dzień, niedzielny, równie zróżnicowany, co poprzednie, był poświęcony głównie tematowi manipulacji prawdą w dokumencie, gdzie na czynniki pierwsze były rozłożone tak filmy propagandowe państw totalitarnych, jak i te współczesne.

Na Festiwal pojechało dwóch mieszkańców Ośrodka Akademickiego „Rejs”. To świetna okazja, aby zrozumieć mechanizmy mediów, know-how reportażystów oraz poznać ciekawe środowisko.
Festiwal był także przyczynkiem do bliższego poznania samego miasta, jego historii, zabytków, oraz rzecz jasna samego Mikołaja Kopernika.


Festiwal Sztuki Faktu rokrocznie z powodzeniem ukazuje siłę reportażu i dokumentu w świecie medialnym, że mimo wielu trudności i zmieniających się trendów ten gatunek pozostaje od wielu lat na swoim miejscu. Impreza zachęca jak najbardziej do próby stworzenia własnego oryginalnego dzieła, gdyż jak powiedział jeden z reportażystów: profesjonalny dziennikarz ma tak rozwinięty węch do szukania tematów na film, że od razu potrafi wyłapywać coś ciekawego w świecie.

Tym bardziej, że dziennikarze są często ostatnią instancją w wielu życiowych sprawach, które, z pozoru niemożliwe do rozwiązania i przegrane z góry, znajdowały dodatkowe wyjścia po publikacji w prasie, radiu, Internecie czy telewizji.


Natomiast sam Toruń przyciąga ludzi swoją architekturą, klimatem, miasto „żyje”, można spotkać mnóstwo życzliwych i dobrze bawiących się ludzi, jest centrum kulturalnym i rozrywkowym, jest miejscem spotkań różnych bohem, instytucji czy grup przyjaciół. Jest co zwiedzać, jest, gdzie można pracować i odpocząć, jest, co wspominać. I na pewno warto tu wrócić, czy na czwartą edycję Festiwalu, czy z innego powodu.

Opr. Mateusz Pulikowski

piątek, 23 maja 2014

Stawiamy na rozwój całej osoby!


Tegoroczni maturzyści staną już niebawem przed wyborem studiów. Wielu z nich uda się na jedną z uczelni, które znajdują się w Szczecinie. Nie trzeba nikogo przekonywać, że warto dobrze wykorzystać czas studiów. Do tego potrzebny jest m.in. stwarzający odpowiednie warunki akademik. Dlatego więc dla tych, którzy chcą by czas studiowania stał się prawdziwym przygotowaniem do życia, swoją ofertę przedstawia prowadzony przez Opus Dei Ośrodek Akademicki Rejs przy ul. Mickiewicza 51 w Szczecinie. DZIENNIK STARGARDZKI, 23.05.14



Nowoczesny akademik przygotowany jest na przyjęcie 16 osób. Ośrodek Akademicki „Rejs” oferuje  jednoosobowe pokoje z łazienką i  całodniowe wyżywienie  (4 posiłki). Każdy student ma do dyspozycji czytelnię, salę komputerową, salę sportową i wiele innych miejsc. Opłata wynosząca 1190 zł miesięcznie składa się na pokój, wyżywienie, pranie i utrzymanie domu. To jest największy ośrodek Opus Dei w Polsce ma prawie półtora tysiąca metrów kwadratowych. Jego kilkuletnia budowa zakończyła się w 2013 roku dzięki darowiznom wielu osób i firm.
- Tego rodzaju akademiki działają na świecie już od 80 lat. – mówi Łukasz Zając, który pełni funkcję dyrektora Ośrodka Rejs. - Pierwsze powstały w latach 30’ w Hiszpanii, po to by pomóc studentom w całościowym rozwoju – nie tylko naukowym, ale również kulturalnym, fizycznym i duchowym, ponieważ powstanie tego rodzaju akademików zainspirował założyciel Opus Dei Jose Escriva de Balaguer. Szukamy więc ludzi, którzy będą ubogacać to miejsce, którzy wniosą do nas swoje zainteresowanie światem. Mieszka tu np. student medycyny, ekonomii, mechatroniki, czy Akademii Morskiej. Jeden od drugiego może się czegoś nauczyć, otwieramy się na nowe zainteresowania i opcje zawodowe – wyjaśnia Ł. Zając.
Kierujemy się zasadami
- Kiedy ktoś już się zdecyduje do nas przyjść to mówimy mu, że będzie mieszkał w domu akademickim, a każdy dom ma swoje zwyczaje. Mamy na przykład wspólne posiłki. To jest też ten moment kiedy można porozmawiać ze studentami. Jeśli student nie może uczestniczyć w tym posiłku to później zawsze ma coś przygotowane, gdyż jest tu zespół pań, które opiekują się tym domem, tzw. administracja i one dbają, żeby panował tu domowy komfort. Ale oprócz tego każdy student pełni też dyżur, np. w kuchni, w ramach czego musi np. wyjść rano po chleb do sklepu, umyć naczynia. Student sprząta swój pokój. Bo to nie hotel! Staramy się przynajmniej raz na dzień ze sobą spotkać i porozmawiać o tym jak minął dzień, co się dzieje w życiu społecznym, sporcie, co studenta fascynuje, co martwi. Jest to akademik męski. Nie wprowadzamy rozwiązań koedukacyjnych, nawiązujemy do starych sprawdzonych tradycji, które do dziś panują na takich uniwersytetach jak Harvard czy Oxford - stwierdza Łukasz Zając.
Nie tylko nauka
Ośrodek Rejs umożliwia swoim podopiecznym również spotkania z osobami, które odniosły sukcesy w swoich dziedzinach. - Dom jest otwarty i zapraszamy różnych ludzi, którzy się na czymś znają. Np. jeden z lepszych neurochirurgów w Polsce miał u nas pogadankę na temat wyzwań lekarza. Był także jeden z olimpijczyków, który mówił jak przygotować się do tej najważniejszej imprezy sportowej. Odwiedzili nas również m.in. komandos czy prawnik.
Wolontariat
Uczeniem się odpowiedzialności w praktyce jest niewątpliwie możliwość podjęcia działalności wolontariackiej - Poza domem studenckim jest także część zajęć popołudniowych, np. dla młodzieży ze Szczecina funkcjonuje tutaj dom kultury. Zajęcia te często prowadzą właśnie zamieszkujący akademik studenci. W naszym domu kilku studentów jest zaangażowanych np. w pracę z uczniami z podstawówki i liceum. Część z nich jeździ też na wakacje jako wolontariusze, np. żeby odbudowywać parafie na Wschodzie czy tamtejsze ośrodki Caritasu. Wcześniej przez 12 lat jeździliśmy także na Ukrainę – do Lwowa, ze względu na obecną sytuację, w tym roku wyjazd stał się niemożliwy. Staramy się również stwarzać warunki, aby młodzi ludzie odkrywali i rozwijali swoje talenty, również artystyczne; można się u nas m.in. uczyć grać na perkusji czy realizacji filmów– mówi Ł. Zając.
Zaufanie i gra zespołowa
Osoby, które mogą zamieszkać w Ośrodku „Rejs” to studenci dzienni. Zazwyczaj niepracujący, tylko uczący się. – W tym względzie chodzi raczej o pierwsze lata studiów, bo gdy ktoś jest już na 4 czy 5 roku zaczyna trochę inaczej funkcjonować – poszukiwać pracy itd. Interesują nas ludzie, którzy przyjeżdżają do nowego miasta i chcą naprawdę zdobywać wiedzę. Ale chodzi też o takie osoby, które będą umiały poświęcić czas dla innych oraz zachować zdrową równowagę – to znaczy, żeby potrafiły znaleźć czas na naukę ale również na rozrywkę.
Na pewno nie jest to schronisko, do którego ktoś posyła dziecko, żeby miało spokój, nie popadło w złe środowisko itd. To oczywiście też jest ważne, ale chcemy przede wszystkim kształtować osoby potrafiące wychodzić do społeczeństwa i brać odpowiedzialność za siebie i innych.


Oprócz studentów, w akademiku „Rejs” mieszkają także członkowie Opus Dei, jak m.in. ks. Piotr Prieto – duszpasterz Ośrodka oraz kilku wykładowców akademickich.
Działalność tego typu akademików, jak widać, spełnia swoją rolę, gdyż absolwenci po latach przyprowadzają tutaj również swoje dzieci do klubu młodzieżowego. Istnieje więc stuprocentowe zaufanie – kończy Łukasz Zając.
Dodatkowe informacje na temat Ośrodka Akademickiego Rejs można uzyskać na stronie internetowej www.rejs.edu.pl.

Piotr Słomski

poniedziałek, 12 maja 2014

Warsztaty "Pisać skutecznie"

16 maja o godz. 18.30 zapraszamy na unikalne warsztaty prowadzone przez młodych dziennikarzy i pracowników mediów.





W trakcie spotkania dowiesz się:
- jak pisać skutecznie?
- jak formułować temat?
- jak znaleźć temat?
- jak dotrzeć do czytelnika?
- jak wykorzystać zdjęcia i obrazy w promocji artykułu?
- jak tworzyć media wysokojakościowe?
- na czym polega fenomen prasy lokalnej?

 Warsztaty są dla młodzieży szkół średniej.
Ilośc miejsc: tylko 10!



 Zgłoszenia: tel. 508 224 763 
Koszt: dla uczestników zajęć w Klubie Rejs - w ramach opłaty; pozostali: 35 zł. 



Warsztat składa się z 3 spotkań.

Literatura podstawowa:
PISAĆ SKUTECZNIE, Strategie dla każdego autora, Ewa Wilcz-Grzędzińska, Tomasz Wróblewski, Ossolineum 2011.


wtorek, 29 października 2013

Media o nas - Pomorskie Stowarzyszenie Promocji Nauki i Ośrodek Akademicki Rejs

TVP SZCZECIN





MM Szczecin

Otwarcie nowej siedziby "Rejsu". Uczą męskich postaw pod opieką Opus Dei [zdjęcia]

Kategorie: Wiadomości Tagi: rejs szczecinopus dei szczecin,
- Nie pytamy naszych podopiecznych, czy są wierzący. Ważne, by chcieli się uczyć i pomagać innym - zapewnia dyrektor Ośrodka Akademickiego "Rejs", który właśnie otworzył nową siedzibę.

Nowa siedziba "Rejsu" - ośrodka akademic...
Autor: Andrzej Szkocki
Maciej Pieczyński
maciej.pieczynski@mediaregionalne.pl 


Opiekę duszpasterską nad ośrodkiem sprawuje znana z elitarnego charakteru katolicka instytucja Opus Dei. Jej celem jest "głoszenie Ewangelii w życiu codziennym".

W domu akademickim na terenie ośrodka mieszka jedenastu studentów ZUT, PUM oraz US. Płacą 1150 złotych za miesiąc.

- Przyjmując ich, nie pytaliśmy, czy są wierzący - mówi Łukasz Zając, dyrektor ośrodka. - Ważne, by pilnie się uczyli, byli koleżeńscy i wypełniali swoje obowiązki.

Należy do nich np. grabienie liści na terenie ośrodka. Jednak generalnie takie codzienne sprawy jak pranie, sprzątanie czy posiłki są już wliczone w cenę za pokój.

- To ważne, bo dzięki temu studenci mogą więcej czasu poświęcić nauce - mówi Łukasz Zając.

W ośrodku "Rejsu" prowadzone są dla dzieci i młodzieży zajęcia z modelarstwa, elektroniki, piłki nożnej, warsztaty techniczne, zajęcia z hiszpańskiego. W Klubie Rycerskim najmłodsi uczą się np., jak własnoręcznie skonstruować kolczugę. Udział w tego typu warsztatach kosztuje 100 złotych miesięcznie. Większość zajęć prowadzą wolontariusze, często studenci czy nawet uczniowie.

Ponadto, dla dorosłych są w ośrodku prowadzone dni skupienia oraz indyuwidualne doradztwo, swego rodzaju coaching duchowy - mówi.

Oferta skierowana jest wyłącznie do młodzieży męskiej. Przy al. Wojska Polskiego funkjconuje analogiczny ośrodek dla dziewcząt.

- W życiu na każdym kroku napotykamy koedukację - mówi Zając. - U nas dbamy o to, by młodzi ludzie rozwijali się we właściwy sposób, zgodny z predyspozycjami ich płci. I tak w ośrodku dla chłopców rozwijamy postawy męskie.

Całe przedsięwzięcie powstało dzięki darowiznom osób prywatnych i firm. Na uroczystym otwarciu nowej siedziby ośrodka, oprócz darczyńców, obecni byli także m.in. prezydent Szczecina Piotr Krzystek oraz metropolita szczecińsko-kamieński abp. Andrzej Dzięga.


Radio Szczecin


Szczeciński Rejs ma nową siedzibę.

2013-10-26, 20:17 Autor: Dagna Mak

Budynek powstał przy ulicy Mickiewicza. To katolicki akademik i ośrodek edukacyjny dla mężczyzn.
Gimnazjaliści, licealiści a także studenci mają tam zajęcia i warsztaty naukowe oraz kulturalne, np. z modelarstwa czy elektroniki.

- Nigdzie w Szczecinie nie ma lekcji elektroniki, więc pomyślałem, że je poprowadzę - opowiada jeden z wykładowców.

W katolickim ośrodku Opus Dei mieszka jedenastu studentów. W dwupiętrowym domu są jadalnia, salon z kominkiem, czytelnie i sypialnie. Pobyt w akademiku jest płatny, zajęcia - darmowe.

Poprzednia siedziba Rejsu mieściła się przy ulicy Waryńskiego.


Czytaj więcej http://radioszczecin.pl/1,104784,szczecinski-rejs-ma-nowa-siedzibe-konstruuja-tam