piątek, 10 czerwca 2016

Spotkanie z Andrzejem Strzebońskim w Akademiku "Rejs" - relacja

Spotkanie z Andrzejem Strzebońskim, prezesem Szczecińskiego Parku Przemysłowego, było pełne optymizmu. Nasz gość podkreślił, że mówiąc o przemyśle stoczniowym w Polsce należy przede wszystkim patrzeć w przyszłość i rozmawiać w oparciu o realne dane, a te są zdaniem prezesa Strzebońskiego obiecujące. Stan Stoczni, mimo, że pozostawia wiele do życzenia, pozwala już w tym momencie wodować statki. Dopóki mamy pochylnie - mówił - mamy w Szczecinie stocznię. 


Prezes SPP opowiedział o strukturze tworzonego w Szczecinie Konsorcjum Okrętowego. W tym momencie należy do niego łącznie 68 podmiotów, które zadeklarowały wkład własny 50000 tys. zł co daje tworzącej się stoczni realną siłę i kartę przetargową przy rozmowach z przyszłymi kontrahentami.



Podczas spotkania uczestnicy dosłownie zasypali naszego gościa pytaniami - czy w tworzącej się stoczni jest miejsce dla Stoczni remontowej Gryfia? Kiedy będą mogły być zrealizowane pierwsze zamówienia? 

Prezes Strzeboński przypomniał rolę jaką odrywa stocznia w dużych miastach. W Szczecinie rocznie przynosiła ona 1 mln dolarów. Był to pierwszy w Europie i piąty na świecie tego typu obiekt. Często technologicznie wspierający inne ośrodki w Europie. Do dziś istnieją w Szczecinie biura projektowe, które wspierają stocznie w Trójmieście. Na zamknięcie stoczni będziemy mogli pozwolić sobie gdy będziemy mieli bardzo innowacyjną gospodarkę - jak np. Szwedzi -konkludował nasz gość. 

Na zakończenie nie odbyło się oczywiście bez informacji kuluarowych, które zostały już (gdy piszę ten tekst) podane do oficjalnej wiadomości - w Szczecinie zostanie wybudowany jeden z dwu promów pasażerskich (mieszczący 900 pasażerów) pływających między Świnoujściem a Ystad... 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza