środa, 2 kwietnia 2014

Akademik dla rozwoju osobistego - to nie żart...

Więcej o „Rejsie” – dobrze wiedzieć …

Co „Rejs” proponuje dla rozwoju osobistego?

Wędkę… możliwości pracy nad sobą, pełnych znaczenia rozmów na zasadzie coachingu. Bibliotekę, solidny plan dnia z ustalonymi godzinami posiłków i czasem na naukę. Dostęp do Internetu, grupę ludzi, dla których przesiadywanie w czytelni nie stanowi wyczynu, a nauka nie stoi wyżej od przyjaźni i lojalności. Ludzi, którzy lubią rozrywkę, ale nie boją się ambitnych filmów. Ludzi, którzy śpiewają, lubią poznawać nowe miejsca w Szczecinie, Polsce i na świecie!

Dlaczego 5 lat studiów i świetny dyplom to za mało, by dostać się do dobrej pracy?

Wydaje się nam, że edukacja jest bardzo mocno nastawiona na zdobywanie wiedzy. Owszem, potężna wiedza jest potrzebna w dzisiejszej, tak ostro wyspecjalizowanej nauce. Ale to nie wszystko! Czują to młodzi absolwenci już w pierwszych rozmowach kwalifikacyjnych. Nie wystarczy mocne przeświadczenie o przyszłym sukcesie. Wymaga się od nich umiejętności takich, jak: empatyczne słuchanie, zdolność wysławiania się oraz radość z siebie i znajomość siebie. A te zdolności nie sposób improwizować.
Jak można zdobyć komunikatywność, otwartość, odwagę wobec nowych wyzwań?

Na przykład uczestnicząc w spotkaniach z ludźmi, którzy poza sukcesami zawodowymi, odnieśli zwycięstwa w życiu. Te osoby najlepiej przekonują nas, że obraz pełnego radości i ciepła domu rodzinnego nie jest nam zarezerwowany po ciężkiej harówce pierwszej połowy życia.
Czy można osiągnąć sukces i mieć czas na pasje, sport, spotkania, lektury spoza własnych studiów (niespecjalistyczne)?

Pamiętam, jak w pierwszych latach medycyny Bartek – ambitny człowiek, pełen pasji i zainteresowań, pochodzący z Drawska Pomorskiego – zdecydował się dalej trenować skoki wzwyż. Nie było łatwo dotrzymać tempa wejściówek i wieczornych treningów. Niemniej jednak, pokonanie własnych ograniczeń w duchu sportowym ma ogromne znaczenie dla naszego nastawienia. Często dobry mecz lub wyciskająca przejażdżka rowerowa najlepiej usposabiają nas do jeszcze cięższego tygodnia.
Czy można „uczyć się rodziny”, mieszkając w męskim akademiku?

Bardzo smaczne posiłki, nietypowe dekoracje, wyprasowane i ładnie ułożone we własnym pokoju ubrania… to powody, by chciało się wracać do domu. Prawdziwy więc sekret naszego domu to wkładający serce w pracę dla nas zespół Pań, który nazywamy Administracją. Szpinakowy krem lub tiramisu na święta, różnorodne menu, to najprawdopodobniej prawdziwa przyczyna, dlaczego tak trudno jest nas opuścić… i jak mocno utrwalają się wspomnienia.
Czy wartości takie, jak praca zespołowa – tzw. teamworking – i dyskusje znajdują też wyraz w Naszym akademiku?

W „Rejsie” zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest czas na własną refleksję i osobiste ugruntowanie własnych przekonań. Jesteśmy jednak świadomi, że wymagania stawiane przez dzisiejszych pracodawców skłaniają nas do tworzenia mocnych relacji współpracy, tzn. akceptacji innych i dużej dozy inteligencji emocjonalnej. Z tego powodu na różnych płaszczyznach tworzą się w „Rejsie” zespoły wokół konkretnych inicjatyw – od sportowych (siatkówka, piłka nożna, biegówki), wyjazdowych (Berlin, Londyn, Barcelona) po prospołeczne (wolontariat, odwiedziny osób starszych, warsztaty, workcampy).


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza