Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opus Dei. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opus Dei. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2015

Spotkanie z ks. Mariano Fazio

Pod koniec maja 2015 r. odwiedził Polskę ks. Mariano Fazzio. Mieliśmy okazję na spotkania i rozmowę o pracy Opus Dei w Polsce i na świecie.


Zanim w 1991r. z rąk św. Jana Pawła II otrzymał święcenia kapłańskie, przez 7 lat pracował w Ekwadorze jako profesor filozofii prawa, publikując artykuły w dzienniku El Telégrafo.
Od 1996 do 2002r. przebywał w Rzymie, pełniąc funkcję pierwszego dziekana Wydziału Komunikacji na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża, a następnie w latach 2002-2008, funkcję Rektora tego uniwersytetu. W tym czasie został wybrany przewodniczącym Konferencji Rektorów Rzymskich Uniwersytetów Papieskich. W 2007r.uczestniczył w pracach V Konferencji Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów (Aparecida, Brazylia) w charakterze eksperta. Kilka miesięcy później ponownie przeniósł się do Ameryki Południowej, gdzie aż do chwili obecnej pełnił funkcję wikariusza Opus Dei w Argentynie, Paragwaju, Boliwii.
Jest autorem ponad dwudziestu książek na temat współczesnego społeczeństwa i procesów sekularyzacji wśród których na uwagę zasługują: Historia de la filosofía contemporanea, Historia de la filosofía moderna; Historia de las ideas contemporáneas. Był również autorem różnych biografii, wśród nich, mi.in.: El Papa Francisco, Claves del pensamiento; San Juan XXIII, Beato Pablo VI, Gobernar desde el dolor, De Benedicto XV a Benedicto XVI.

środa, 30 kwietnia 2014

Jaki jest Papież Franciszek? Wywiad. Cz. 1.


Szczecin: Spotkanie z księdzem Carlosem Marią Nanneim, przyjacielem papieża Franciszka



W środę 26 marca o godz. 18:30 Ośrodek Akademicki Rejs w Szczecinie odwiedził ks. Carlos Maria Nannei, członekOpus Dei, mieszka  w Rzymie, na co dzień w Kurii Rzymskiej odpowiada za relacje między Opus Dei a Stolicą Apostolską. Po spotkaniu ks.Carlos Maria Nannei udzielił wywiadu naszej redakcji.




PIOTR SŁOMSKI: Jest ksiądz nie tylko przyjacielem ale również rodakiem obecnego papieża i podobnie jak Franciszek pochodzi ksiądz z rodziny emigrantów.

ks. Carlos Maria Nannei:


Tak, to prawda. Moja mama była z pochodzenia węgierką. Jednak opuściła Węgry w wieku 18 lat, jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Wyruszyła do Argentyny nie tylko za chlebem, ale posłuchała również dziadka, który widział, że Hitler w tamtym czasie szykował się do następnej wojny. Dziadek miał pewność,że konflikt wkrótce wybuchnie.

Nie trzeba było długo czekać, ale na szczęście mama zdążyła wyjechać do Ameryki Południowej. Życie wszystkich emigrantów zazwyczaj jest bardzo trudne. Mama miała również trudności, bo na początku swojego pobytu w Argentynie nie mówiła w języku hiszpańskim. Jednakże zawsze była bardzo przedsiębiorcza i pracowita. Podejmowała pracę także wtedy kiedy wyszła już za mojego ojca. Odnalazła się m.in. w branży związanej z modą.  Odnosiła w tej dziedzinie spore sukcesy. Następnie zajmowała się nieruchomościami czyli sprzedażą

oraz wynajmem domów. Mama była dla mnie zawsze przykładem kobiety pracującej, osoby poświęcającej się do końca. I to właśnie pod wpływem jej postawy wstąpiłem do Opus Dei, gdzie uświęca się poprzez pracę, ale uświęca się także samą pracę.


Mój ojciec również przybył do Argentyny przed wojną w celach zarobkowych. Urodził się w Bari. Rodzina natomiast pochodziła z Florencji. Przybył do Ameryki południowej w trakcie wielkiego kryzysu ekonomicznego lat 30 kiedy to bieda była tak dojmująca, że jadało się jeden posiłek dziennie. W Argentynie pracował jako inżynier. Rodzice stanowili więc dla mnie przykład tego czym jest praca i jak najlepsze wypełnianie codziennych obowiązków.



Na czym polega charyzmat Opus Dei (łac. Dzieła Bożego)?


Chodzi o uświęcenie codziennego życia. Wszyscy mogą być święci. Nie tylko księża i zakonnice, ale także dziennikarze, nauczyciele, gospodynie domowe, itd. Taki jest właśnie charyzmat Opus Dei. Osoby konsekrowane stanowią jedynie dwa procent całej społeczności Dzieła Bożego. Przytłaczająca większość to normalne osoby świeckie, które chcą codziennie podążać za Chrystusem. Założyciel św. Jose Escriva de Balaguer określił to w ten sposób – środkiem do osiągnięcia świętości jest codzienna praca. Chodzi więc o uświęcenie każdego życiowego zadania, zarówno tego większego jak i mniejszego, uświęcenie rodziny, żony, dzieci.




Jak poznał się ksiądz z Jorge Mario Bergoglio?


To było w 1992 roku w Buenos Aires. Ks. Jorge Mario Bergoglio 27 czerwca przyjął sakrę i został biskupem pomocniczym Buenos Aires. W następnym miesiącu, podczas jednego ze spotkań z nim nawiązała się między nami rozmowa. Sprawiał bardzo miłe wrażenie osoby ciepłej i skupionej na drugim człowieku. Zawarliśmy przyjaźń i zaczęliśmy mówić do siebie na ty. W 1995 roku został spowiednikiem mojej mamy. Mama, po przyjeździe do Argentyny, nie spowiadała się przez wiele lat; ze względu nie tylko, jak już wspomniałem, na nieznajomość języka, ale doszło również szereg innych czynników natury duchowej. Jej podejście do kwestii wiary zmienił właśnie biskup Jorge Mario Bergoglio. Bardzo go ceniła i uważała za przykładnego duszpasterza. Przekonał ją jego autentyzm.




Był ksiądz zaskoczony widząc, że biskupem Rzymu został przyjaciel?


Tak. Nie myślałem, że może zostać wybrany. Miał już wtedy 76 lat. Normalnie w takim wieku przechodzi się Kościele na emeryturę. Wszyscy widzieliśmy Benedykta XVI, który mimo nieprzeciętnego umysłu i świętości duszy, nie był już w pełni sił. Ogarniało go zmęczenie długoletnią służbą. Myślałem więc o jakimś młodszym papieżu. Ale widać, że Duch Święty miał inne plany. I zobaczyłem, że ten wybór odmłodził jeszcze kard. Bergoglio. Dar Ducha Świętego wlał w niego jakąś dodatkową moc i radość. Bardzo dziękuję Bogu za ten wybór. Ponieważ widzimy, że entuzjazm Franciszka udziela się całemu światu.


Po konklawe dalej jesteście przyjaciółmi, którzy mówią sobie na ty…


Kilka dni po wyborze kiedy udałem się do niego po raz pierwszy stwierdziłem, że nie mogę już mówić mu na ty, ponieważ został następcą św. Piotra. Wtedy on odparł. Wykluczone! Przecież św. Piotr i Paweł mówili sobie na ty. Nawet będąc apostołami.” Na to ja odparłem „To, że ty jesteś Piotrem to wszyscy wiedzą, ale, że ja zostałem Pawłem to pierwsze słyszę.” Tak więc nadal jesteśmy na ty, ale tylko gdy rozmawiamy między sobą. Natomiast przy oficjalnych spotkaniach, w większych grupach, zwracam się zawsze – Wasza Świątobliwość. Franciszek jest papieżem, tak więc w pierwszej kolejności jestem mu winien posłuszeństwo. A jak już jest na Ty, to zwraca się ksiądz do papieża Jorge? Nie. Jeśli są sytuacje kiedy mogę mówić mu po imieniu zawsze zwracam się – Franciszku. Jorge, po 13 marca 2013, już nie istnieje.









Rozmowę przeprowadził i tłumaczenia z języka włoskiego dokonał - Piotr Słomski


DZIENNIK POWIATU KAMIEŃSKIEGO

Zdjęcia: FLICKR

sobota, 15 marca 2014

Rekolekcje dla młodzieży 28-30 marca


Trzydniowe rekolekcje dla licealistów i starszych gimnazjalistów (od 2 klasy).
  • codzienna Msza św, wspólny różaniec, droga krzyżowa,
  • kilka nauk w ciągu dnia głoszonych przez księdza,
  • atmosfera wewnętrznego skupienia plus możliwość skorzystania z osobistego kierownictwa duchowego.

zgłoszenia: Łukasz Zając, osrodekrejs@gmail.com

piątek, 27 grudnia 2013

Wywiad z Prałatem Opus Dei


Istotnie, od początku Papież mówił o Kościele „ubogim pośród ubogich”, zdolnym iść na peryferie. Sam wybrał skromny styl. Jak postrzega to wszystko Opus Dei, które — słusznie czy niesłusznie — jest uważane przez wiele osób za organizację, która nie zwraca się do ubogich chrześcijan?

W rzeczywistości można powiedzieć, że Opus Dei narodziło się właśnie na peryferiach, w latach 30., w ubogich dzielnicach Madrytu. Od tego czasu wiele osób na całym świecie jest nadal zaangażowanych w ten rodzaj pracy, pomagając ubogim i chorym, mężczyznom, kobietom i dzieciom znajdującym się w trudnościach, od New Delhi po Manilę, w Manchesterze i w Kinszasie. Proszę również pozwolić mi wyjaśnić, że Opus Dei nie zwraca się tylko do bogatych. Wielu wiernym Prałatury w różnych częściach świata nie starcza do pierwszego i muszą stawiać czoła tej trudności z heroizmem i wiarą, po cichu. 


Ludzie rozpoznali w Papieżu Franciszku autentycznego kapłana”

Wywiad z Prałatem Javierem Echevarríą opublikowany we włoskiej gazecie Corriere della Sera dnia 15 grudnia 2013 roku.

22 grudnia 2013

Opus Dei - Początek wywiadu w Corriere della Sera
Początek wywiadu w Corriere della Sera
Co Opus Dei myśli o Papieżu Franciszku? Jak przyjęto w jednej z najpotężniejszych i najbardziej rozpowszechnionych instytucji Kościoła Katolickiego wybór jezuity i jego zaskakujące posunięcia?

Przyjęliśmy ten wybór z głęboką radością i w mojej modlitwie prosiłem dla Papieża Franciszka o wstawiennictwo Świętego Ignacego z Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego, którego apostolskie owoce są skarbem Kościoła. Był to Święty bardzo ceniony przez Założyciela Opus Dei, który w jednej ze swoich książek pt. Droga, wspomina go sześciokrotnie, niekiedy używając oryginalnej wersji jego imienia — Íñigo. 

Odwróćmy pytanie: co Papież myśli o Opus Dei? Przyjął Księdza dwukrotnie. Mówi się, że jest czcicielem Założyciela Opus Dei — Świętego Josemaríi. Czy to prawda?

Ojciec Święty przekazał mi swoją radość i powiedział, że błogosławi apostolską pracę Prałatury, która jest mu dobrze znana. Między innymi dlatego, że będąc arcybiskupem Buenos Aires, utrzymywał stosunki z wieloma wiernymi Opus Dei. Zna również dobrze postać Świętego Josemaríi. Przed kilkoma laty przybył tutaj, do Rzymu, nawiedzić jego grób i spędził przy nim na modlitwie 45 minut. Jest to praktyczny dowód intensywności i oddania, z jakimi modli się obecny następca Świętego Piotra.

Od pierwszej chwili Papież Franciszek pokazał, że jest „rewolucyjnym” Papieżem, który podejmuje zaskakujące decyzje…

Opus Dei - Zdjęcie z audiencji Papieża Franciszka udzielonej Prałatowi Javierowi Echevarríi (10 czerwca 2013 r.)
Zdjęcie z audiencji Papieża Franciszka udzielonej Prałatowi Javierowi Echevarríi (10 czerwca 2013 r.)
I ludzie natychmiast rozpoznali w Papieżu Franciszku autentycznego kapłana, który dużo się modli i który umie słuchać tego, z kim rozmawia. Równocześnie jest surowy wobec samego siebie. Pragnie pogłębić ów piękny obraz Benedykta XVI, który pragnął gorąco Kościoła coraz bardziej podobnego do domu w Nazarecie. Aby stało się to rzeczywistością, nie wystarczy zrezygnować z dóbr materialnych (niektóre są konieczne do pracy i życia rodzinnego i społecznego), trzeba, jak uczy nas Papież Franciszek, miłować ubóstwo z miłości.

Istotnie, od początku Papież mówił o Kościele „ubogim pośród ubogich”, zdolnym iść na peryferie. Sam wybrał skromny styl. Jak postrzega to wszystko Opus Dei, które — słusznie czy niesłusznie — jest uważane przez wiele osób za organizację, która nie zwraca się do ubogich chrześcijan?

W rzeczywistości można powiedzieć, że Opus Dei narodziło się właśnie na peryferiach, w latach 30., w ubogich dzielnicach Madrytu. Od tego czasu wiele osób na całym świecie jest nadal zaangażowanych w ten rodzaj pracy, pomagając ubogim i chorym, mężczyznom, kobietom i dzieciom znajdującym się w trudnościach, od New Delhi po Manilę, w Manchesterze i w Kinszasie. Proszę również pozwolić mi wyjaśnić, że Opus Dei nie zwraca się tylko do bogatych. Wielu wiernym Prałatury w różnych częściach świata nie starcza do pierwszego i muszą stawiać czoła tej trudności z heroizmem i wiarą, po cichu. 

Nie upłynął jeszcze pierwszy rok pontyfikatu a Papież podjął już istotne decyzje w stosunku do swoich współpracowników, z oczywistym zamiarem reformy Kurii, napotykając na pewien opór. Wykazuje również determinację w odniesieniu do przejrzystości finansowej i reformy Instytutu Dzieł Religijnych. Jak ocenia Ksiądz tę strategię?

Nie do mnie, tylko do Ojca Świętego należy ocena, co jest priorytetowe. Z osobistego doświadczenia mogę powiedzieć, że w różnych dykasteriach i ogółem w Stolicy Świętej jest wiele osób pracujących z wielkim oddaniem. Jednak niewątpliwie reforma jest zawsze potrzebna: struktury ludzkie, bez względu na to, jak bardzo zorganizowane mogą się wydawać, nigdy nie staną na wysokości misji niesienia Ewangelii na cały świat. Dlatego, jak słusznie mówi Papież, nie należy mylić Kościoła z organizacją pozarządową. Kościół powinien opierać swój fundament na wierze w Chrystusa niczym wierna małżonka.

Naśladując Jana Pawła II i Benedykta XVI, Papież Franciszek kładzie nacisk na temat Nowej Ewangelizacji. Jak Opus Dei odpowiada na ten apel?

Papież Franciszek pomaga wszystkim przyznawać pierwszeństwo kulturze istnienia, kulturze życia, w przeciwieństwie do kultury posiadania, która czasami dławi społeczeństwa najlepiej rozwinięte gospodarczo. Mówi też o świętości w życiu codziennym: o kobiecie wychowującej dzieci, o mężczyźnie zarabiającym na chleb, o chorych. Świat zachodni powinien ponownie odkryć ten rodzaj świętości. Nie jest to droga dla osób słabo przygotowanych. Jest to zaproszenie, które Pan kieruje do wszystkich. W krajach o tradycji chrześcijańskiej Opus Dei — poprzez działalność polegającą na formacji duchowej — oferuje drogę ponownego odkrycia wiary pośród codziennych zajęć. Na tym polega nowa Ewangelizacja — na ponownym rozpaleniu w chrześcijanach, którzy czasami są uważani  za takich tylko przez kontekst kulturowy, płomienia żywej osobistej relacji z Bogiem.

Papież Franciszek mówił o Kościele jako o „szpitalu polowym”, który powinien zajmować się również tymi, którzy dokonali aborcji albo się rozwiedli. W 2014 roku przewiduje się synod poświęcony rodzinie i Papież rozesłał ankietę, w której prosi biskupów o wyrażenie opinii na ten temat. Jaka jest postawa Opus Dei?
Człowiek współczesny doświadcza głębokich cierpień w życiu zawodowym, w relacjach społecznych, a nawet w otoczeniu własnej rodziny. Jako chrześcijanie jesteśmy powołani do działania, do patrzenia na innych spojrzeniem Chrystusa, pełnym miłości i miłosierdzia. Kiedy chrześcijanin pomaga przyjacielowi, to postępuje jak Chrystus, który patrzy bez odrazy na tego, kto potrzebuje być uleczony. Synod poświęcony rodzinie pobudzi nas do ponownego odkrycia piękna miłości, wierności, rodzinnej atmosfery, które buduje się również przy pomocy słów i postawy służby na rzecz tych, którzy odnieśli rany właśnie w tym aspekcie życia.

W wywiadzie udzielonym Corriere della Sera, przewodnicząca Ruchu Focolari Maria Voce poprosiła, aby kobietom przyznać większe znaczenie w Kościele. Czy Ksiądz się z tym zgadza?
Oczywiście. Dlatego że jak przypomniał Ojciec Święty, Kościół to kobieta. Wystarczy pomyśleć o roli Maryi Dziewicy. Temat kobiety nie jest nowy i istotnie sam rozwój Kościoła był podtrzymywany w znaczącym stopniu przez kobiety. Zresztą Opus Dei zawsze widziało kobietę na centralnym miejscu w życiu Kościoła.

Co Ksiądz myśli o roli i o odpowiedzialności rządzących za kryzys, który od lat nęka świat zachodni, szczególnie kraje jak Włochy?
Myślę, że nie możemy zrzucać całej winy na rządzących, jeżeli nie zadamy sobie wcześniej pytania na temat tego, co każdy z nas robi osobiście codziennie, niezależnie od naszego miejsca w społeczeństwie. Nie możemy winić tylko innych, rządzących, których wybraliśmy i których zawsze możemy rozliczyć. W związku z tym zadajmy sobie najpierw pytanie, jak żyjemy, jak pracujemy, jakie są nasze relacje z innymi, z naszą rodziną. W kryzys się wchodzi i z kryzysu się wychodzi, ale aby to osiągnąć, konieczne jest zaangażowanie wszystkich, każdego, nie tylko tego, kto rządzi.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Rozważania duchowe dla studentów w Szczecinie


W 2013 roku rozważania dla studentów i licealistów będą się odbywały raz w tygodniu, w czwartek o 17.45. Półgodzinne spotkanie modlitewno-refleksyjne prowadzone przez księdza w kaplicy naszego ośrodka, w formie konferencji, myśli do osobistych rozważań. Równocześnie okazja do osobistej modlitwy przed Tabernakulum. Zapraszamy!

Aktualności na Fejsbuku:
https://www.facebook.com/OsrodekRejs

wtorek, 5 listopada 2013

UNIV 2014: prestiżowe spotkanie studentów w Rzymie.


Zapraszamy na Kongres UNIV 2014 w Rzymie
(13-20 kwietnia 2014 r.)

http://www.univforum.org/en


  Informacje i zapisy w Ośrodku Rejs: tel. 508 224 763.


W tym roku rozpoczynamy przygotowania do konferencji w następujących kategoriach konkursowych: film, esej, prezentacja projektu społecznego, case competition - zapraszamy do zgłoszeń dla zespołów studentów.




Temat i rozwinięcie:


Univ 2014: Cosmos The Ecology of the Person and his environment








With the passage of time, our ecological sensibilities have grown. We have theoretically stated what used to be simple intuitions about the respect due to the created universe. This development has global significance. To be sure, some movements have taken respect for nature to an extreme. Nevertheless, contemporary thought has developed rich and deep interdisciplinary and noteworthy arguments about: the relationship between man and nature, the use of technology, the distribution of natural resources, and, above all, the need to change styles of life that harm both man and the environment. And so, it would be erroneous to limit our discussions of ecology to that of the physical environment alone.
Benedict XVI, in his celebrated speech before the German parliament, recalled a point that the ecological movement sometimes seems to forget: respect for nature begins with respect for human beings. Humans, too, have a nature that should be respected and should not be manipulated for any reason: “Man does not create himself.” In this phrase, he summarized an idea that he had expressed years earlier, “certainly tropical forests deserve our protection, but man as a creature also merits our protection, man in whose nature is also written a message that in no way contradicts our freedom, but, instead, is a condition of it.”

This is a key point for any future ecology. Our desires to possess more and for complete emancipation from limitation bring about not only significant environmental imbalances, but also a conception of man that is self-contradictory. As John Paul II stated over twenty years ago, “At the heart of senseless destruction of the natural environment lies an anthropological error, unfortunately spread too often in our own times.” And so, a true ecology is, above all, a human ecology. An ecology of the person will not simply limit itself to an examination of the relationship between man and the natural environment, it will also analyze the relationships between men. Only if his relationships with other men are human, virtuous, and personal, will his relation with the natural environment also be true. New life-styles, attempts to save energy, sober consumption, and efforts to establish a clean environment are inseparable from a healthy communion between persons and being open to God. Put another way, ecologically healthy life-styles will give birth to the virtues, and especially, to a healthy love between persons, to fellow citizens of one´s nation, to the citizens of other nations in the world, and to future generations. The generational contract not only entails handing on to future generations a clean and beautiful world, but also a moral tone in which the dignity of the human person is given a primary place.    
Univ Forum 2014 hopes to offer deep and interdisciplinary reflection on all aspects of ecology, avoiding reductive visions of the problem. As Pope Francis has reminded us, our vocation to be care-givers of creation is a great one: it is to care for all of creation, its beauty; it is to respect all creatures of God and the environment in which they live. It is to care for people, to truly be concerned for others, and for each one. It is especially to be concerned for others in our family. It is to live sincere friendships, in which we build up mutual trust, respect, and pursuit of the good. This is our goal, to widen the scope of our ecological thinking



czwartek, 24 października 2013

Ośrodek Rejs w opinii stałych bywalców.


Rafał Sikorski, student nawigacji
w Akademii Morskiej



Przychodzę do Rejsu od trzech lat. Poza grą w piłkę z kolegami, umacniam tu swoją wiarę na kręgach formacyjnych. Poznałem tu również ciekawych ludzi np. Hiszpanów w czasie letniego obozu wolontariuszy. Z kilkoma utrzymuję kontakt do dziś.












Michał Kwiecień
student zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego


Ośrodek Akademicki REJS to miejsce emanujące harmonią i właściwym sobie porządkiem życia. Miejsce, gdzie prozaiczne obowiązki przeplatają się z filozoficznymi dysputami, a obok siebie egzystują hala sportowa i kaplica. Czas spędzony w ośrodku jest czasem poza matrixem codziennej gonitwy.












Karol Droździk, licealista ze Szczecina

Zapisując się na kurs The Grade myślałem, że to zwykły program, który tylko w małym stopniu przybliży mi ideę przywództwa. Starannie dobrany plan zajęć i poszczególne elementy czynią ten nietuzinkowym, pozwalając rozwijać każdy aspekt potrzebny, by osiągnąć sukces jako lider. 
Cotygodniowe spotkania z ciekawymi osobami to najlepsza droga do poznania realiów świata biznesu, mediów, sportu i wielu innych dziedzin; dają możliwość praktycznego poznania poszczególnych branż. Zdecydowanie polecam tym, którzy swoją przyszłość łączą z biznesem, przywództwem bądź też chcą zajmować stanowiska managerskie.






Mateusz Maksim, student nawigacji w Akademii Morskiej


Dziwnie to się zaczęło... 
Byłem już sfrustrowany - szukałem miejsca, gdzie mógłbym wstawić perkusję, bo nigdzie nie było miejsca. Przypadkiem poznałem dyrektora Ośrodka Rejs, i tak wciągnąłem się w życie Rejsu. 
Moje duchowe życie ewoluowało, poznałem ciekawych, inspirujących ludzi - którzy myślą o życiu w inny sposób, niż ten przyjęty za normalny w dzisiejszym świecie. Czerpię olbrzymią radość w uczestniczeniu w życiu Rejsu i choć nie mieszkam w domu akademickim, to odnajduję tu spokój -  zawsze kiedy przychodzę.



Gracjan Hildebrandt, student prawa Uniwersytetu Szczecińskiego




Zawsze ceniłem sobie rozmowy z innymi ludźmi... 
W Rejsie czerpię podwójną z tego tytułu lekcję, bowiem zdaję sobie sprawę z obcowania z człowiekiem o wiele ode mnie mądrzejszym, doświadczonym życiowo - tacy są właśnie instruktorzy w Rejsie - profesorowie, doktorowie, magistrzy. 
W Ośrodku jest na wszystko przypisany czas - na naukę, na sport, na hobby. Świetna symbioza obowiązków i przyjemności!










sobota, 15 czerwca 2013

a w czerwcu...

Zapraszamy na spotkania studentów i licealistów!
Każda sobota.

Plan:
18.00 rozważania duchowe w kaplicy
19:00 mecz piłki nożnej
20:00 wspólna kolacja




poniedziałek, 11 lutego 2013

Akademik Rejs w Wikipedii


Ośrodek Akademicki Rejs[edytuj]

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Nowa siedziba Ośrodka Rejs, 2012
Ośrodek Akademicki Rejs znajduje się w Szczecinie w dzielnicy Pogodno przy ul. Waryńskiego 14.

Spis treści

Historia[edytuj]

Rejs jest najstarszym polskim ośrodkiem Opus Dei. Został założony w czerwcu 1990 z tymczasową siedzibą przy ul. Karłowicza (na Pogodnie) przez Pomorskie Stowarzyszenie Promocji Nauki. W obecnej siedzibie przy ul. Waryńskiego 14 ośrodek działa od maja 1991 r[1].

Działalność[edytuj]

Rejs jest ośrodkiem o charakterze wychowawczym. Kształtuje postawy społeczne, naukowe i religijne wśród młodzieży męskiej. W Rejsie odbywają się spotkania o różnym charakterze dla chłopców od 10 do 18 lat, dla studentów i dla osób pracujących. Organizowane są m.in. zajęcia sportowe, kursy nauki, warsztaty, tutoring, wyprawy turystyczne, modelarnia, spotkania z ciekawymi gośćmi z dziedziny nauki, biznesu, sportu, kultury i mediów. Opiekę duchową nad ośrodkiem sprawuje prałatura personalna Opus Dei. Podobną działalność prowadzi np. Ośrodek Kulturalny Sołek w Poznaniu.
W ośrodku znajduje się czytelnia i kaplica, jak również kameralny dom akademicki. Aktualnie trwają prace wykończeniowe nad nową siedzibą przy ul. Mickiewicza 51, w ramach kompleksu Bethanien. Nowy Ośrodek Akademicki posiada bibliotekę z czytelnią, sale wykładowe, pomieszczenia dla modelarni, salę sportową. Obiekt jest przystosowany do zajęć pozalekcyjnych dla męskiej młodzieży z szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum i studentów.

Zobacz też[edytuj]

Przypisy

Linki zewnętrzne[edytuj]